Kategorie: Wszystkie | Basia | Małgosia | codzienność | czas wolny | gotujemy | praca | szkoła | słówka
RSS
piątek, 04 maja 2012
majówkowo

nie było mnie tu piszącej prawie rok... no cóż, czas nadrobić zaległości i braki :)

jestem świeżo po wyprawie do Wilna - super było, ciepło (az za bardzo), rodzinnie, krajoznawczo, turystycznie, smacznie i męcząco też... odwiedziliśmy rodzinkę, pospacerowaliśmy, pojedlismy... Małgosia zachwycona wyjazdem, Basia chyba też :) my także...

Wilno jest piekne, stare, tajemnicze, urokliwe, smaczne i czyste, bardzo czyste, ale przeraziła mnie olbrzymi ailość palących osób, bardzo dużo kobiet... hmmm dziwny nałóg.Podróz długa i dość męcząca, niestety, ale warto było!!!

sobota, 18 czerwca 2011
7lat

7lat temu tuliłam do siebie małą rozczochraną dziewczynkę o ciemnych wloskach, brwiach i oczkach... co na nią zerkałam to płakałam ze szczęścia, zdumienia radości i ... niestety bólu poporodowego... minęło 7lat, mam najcudniejszą, najpiękniejsza i najmądrzejszą Córeczkę

Kocham Cię Skarbie

wszystkiego naj naj najlepszego

Małgosia obchodziła swoje urodziny w sali zabaw, potocznie zwanej "kulkownią", było 18 dzieci + 4 maluszków, sporo rodziców, dla których też był poczęstunek, napoje, owoce..

zadowolona, zachwycona prezentami padła przed 22..

moja coraz bardziej dorosła dziewczynka

środa, 15 czerwca 2011
..

nie rozumiem, jak ludzie mogą byc tak zawistni, podli, nieszczerzy... to się w mojej siwej głowie nie mieści po prostu... za dużo tego wszystkiego ostatnio jest...

wtorek, 14 czerwca 2011
brum brum

w sobotę dość niespodziewanie przyjechał tato samochodem, to 500km w jedną stronę, i od soboty mam auto :) a dokładnie od wczoraj, od poniedziałku, bo w papierach jest już MOJE :) duże, przestronne, wygodne, z klimatyzacją i dużym bagaznikiem :) wreszcie!! nie będzie dylematy czy zakupy czy dzieci :) MAłgosia zachwycona, ale i zmartwiona, mamo a gdzie teraz nasze poo będzie, czy ktos je będzie kochał jak my? małe serduszko przywiązuje się do rzeczy użytkowych , traktując je jak domowników :) i odwieczne pytanie czy polo to chłopiec czy dziewczynka? stanęło, że raczej chłopiec bo granatowe :) a primera będzie chyba dziewczynką :P. W urzędzie komunikacji Basia wzbudziła masę pozytywnych emocji, dzięki jej urokowi zostałam przyjęta, obsłużona i zalatwiona, bez zapisów i czekania kilku dni :) jednak opcja "na dziecko" sporo załatwia :) więc się nie dziwię, że kiedyś sobie dzieci pożyczano do stania w kolejce :)

Małgosia była na wycieczce w grodzie Wikingów, i przywiozła stamtąd naszyjnik z toporem i portfeik (kolejny do kolekcji) i kamyczek za 2 zł (!!!!!!!!!!!!!!), zwykły szklany, których cały woreczek mozna dostać ewnie max. za 10zł, tu za 1 (słownie: JEDNĄ) sztukę - 2 zł. cóż, dziecko chce samo robić zakupy, zna się na pieniążkach, ale nie koniecznie na ich wartości.. ale nauka kosztuje :)

piątek, 10 czerwca 2011
szczęściara

zimno, brrrrrrr

po tylu pełnych słońca, żąru i gorąca dniach - dzisiejszy ranek okazał sie prawie listopadowym... dziewczynki dziś obie w domku, bo R. rano wychodził, nie budziłam Małgosi, niech odpocznie, choć właściwie za niecałe 2 tygodnie będzie codziennie w domku. Poleżałysmy, poprzytulalysmy się w 3 :) przecież MAłgosia tak naprawdę jest mała, tylko przy Basi wydaje się duża :) a to prawie 7-mio letnia dziewczynka, dopiero.. czasami zapominam, że ona jest mała, może za dużo od niej czasami wymagam? pomaga mi chętnie, światnie sobie radzi w sklepie, z Basią :)

fajnie jest mieć dwie córeczki!!! yupiiiiiiiiiiiii yupiiiiiiiiii

czwartek, 09 czerwca 2011
spotkanie z krzesłem

Basia śmiga na czworaka w tempie błyskawicy pokonując przeszkody, biegnąc na 4 kończynach niemalże do upragnionej rzeczy i... wczoraj spotkała się z krzesłem :( dokąłdnie, nogą od krzesła, siniak w poprzek czoła, równo pośrodku... tak to już jest w życiu, że spotykają nas niepowodzenia, przeszkody - trzeba próbować dalej, walczyć i przemierzać świat... Swoją drogą, podziwiam dzieci za ich wolę spełniania, poznawania, zgłebiania, dotykania, smakowania, czucia każdą komórką tego świata.. przydałaby mi się taka wola walki z przeciwnoścami, siła parcia do przodu, a nie poddawania się... w sumie nie wiem, dlaczego mam taki nastroj, wszystko jest oki, spokój, normalność może to sprawia, że nie czuję, żebym walczyła z przeciwnościami? i oby tak pozostało... spokojnie, normalnie, rodzinnie

środa, 08 czerwca 2011
imprezy rodzinne
urodziny i imieniny R. :)
Dziadzio Zbyszek
w czwartek przyjechał tato, dziewczynki zachwycone, Basia początkowo dość nieufnie, z pewną taką nieśmiałością, podchodziła do dziadka, by za jakiś czas w głos się chichrać i z nim tarmosić :) na zdjęciach widać ogromne podobieństwo Basi do taty, tak samo marszczą nos, mrużą oczy :) dobrze, że choć fryzury mają inne, Basia ma bujniejszą :)
profilaktyka?

zadzwoniła miła pani z propozycją ubezpieczenia w razie zachorowania na raka narządów kobiecych... zmroziło mnie, ale za 35,50zł mogę, w razie czego (odpukać puk puk), dostać 100tyś. i ... się chyba zdecyduję, bo ten temat jest mi, niestety, bliski :( pamiętam doskonale 7-mio letnią siebie płaczącą za każdym razem przy słowie "mama", wszelkie uroczystości, gdy Jej nie było, Jej nie pamiętam, ale pamiętam ten smutek, to ukłucie żalu, bólu i tęsknoty małej dziewczynki...

jak to zrobić, by link byl aktywny???? do tego ubezpieczenia??

kup mi "argentynę"
- Mamusiu, jak już będę na malarstwie malować na płótnie to musisz mi kupić argentynę..
- ???
- bo nie jest potrzebna woda do pędzli tylko argentyna, wiesz? kupiszszzzzzzzzzzzzzz???
 
1 , 2 , 3
| < Wrzesień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  
O autorze
Uśmiech - najkrótsza droga do serca człowieka


Marzycielska Poczta.